Kalendarz pyleń – każdy alergik powinien go znać!

12.05.2017

15678213_lWedług badań ECAP (Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce) z 2008 roku, wynika, że prawie połowa Polaków boryka się z objawami alergii. Badanie to obejmowało blisko 23 tys. Polaków, z czego prawie jedna czwarta przeszła szczegółowe badania lekarskie. Na rynku pojawia się wiele specyfików ułatwiających walkę z uczuleniem. Należy jednak pamiętać, że można z alergią walczyć nie tylko poprzez stosowanie różnych preparatów, ale również poprzez znajomość kalendarza pyleń.

Ta znajomość może znacznie ułatwić życie i pomóc spokojniej przetrwać miesiące wzmożonego pylenia. Na kontakt z pyłkami (a zwłaszcza wczesne pylenie) narażeni są najbardziej mieszkańcy Polski zachodniej i południowo-zachodniej (województwo lubuskie i dolnośląskie), gdzie najwcześniej robi się ciepło i zaczyna się wegetacja. Najpóźniej oznak alergii spodziewać się mogą Polacy zamieszkujący Mazury, północną część Podlasia oraz okolice pasm górskich (Sudety, Karpaty). W tych rejonach okres wegetacji rozpoczyna się później.

Osoby uczulone na leszczynę i olszę powinny pamiętać, że to właśnie one pylą najwcześniej i to już od końca stycznia do końca marca. Najgorszym okresem dla alergików natomiast jest czas od maja do września, kiedy najwięcej roślin alergizujących kwitnie i uczula.

Są to między innymi:

- topole (początek marca do końca maja),

- dęby (cały maj),

- trawy (początek maja do końca września),

- babka (początek maja do końca września),

- szczaw (początek maja do końca sierpnia),

- pokrzywy (połowa maja do końca września),

- komosa (połowa czerwca do końca września),

- bylica (połowa lipca do końca września),

- cladosporium (koniec marca do końca listopada),

- alternaria (połowa kwietnia do połowy października).

 

Najczęściej mamy do czynienia z uczuleniem na trawy, których okres pylenia trwa od początku maja do końca września. Nie wszyscy wiedzą o tym, że alergia na jeden gatunek traw prowadzi do uczulenia na inne, stąd nienajlepszym pomysłem są spacery blisko pól i łąk, gdzie alergenów jest najwięcej, a kontakt z nimi nie prowadzi do uodpornienia, a wręcz przeciwnie – osłabia organizm.

 

Dla czystego nosa!

W oczyszczeniu nosa z pyłków pomaga roztwór soli morskiej, zwany potocznie wodą morską, która zawarta jest w sprayu do nosa Rhinoton. Regularne oczyszczanie i nawilżanie śluzówki nosa wskazane jest przy ich podrażnieniu i wysuszeniu, szczególnie przy częstym kontakcie z przesuszonym lub zanieczyszczonym powietrzem. Woda morska idealnie sprawdzi się nie tylko przy zatkanym nosie, ale też w łagodzeniu symptomów alergii, ponieważ oczyści i łagodnie opłucze nos przy powietrzu z dużą zawartością pyłków.

Preparaty te pomocne będą tak naprawdę cały rok, ponieważ ostatni alergen, grzyby pleśniowe cladosorium, zanika pod koniec listopada. Nie jest to dobra wiadomość dla tych, którzy myślą, że alergeny pojawiają się jedynie późną wiosną i znikają wczesną jesienią (jednak to właśnie wtedy najwięcej jest oznak alergii ponieważ najczęściej uczulają pyłki roślin). Dla tych, którzy chcą spokojnie przetrwać lato polecamy spędzanie urlopu nad morzem, bo to właśnie tam pojawia się najmniej pyłków.

Wszystkie miejsca suche i ciepłe są rajem dla pyłków i piekłem dla alergików, którym sprzyja chłód i wilgoć. Dowodzą tego badania prowadzone w Polsce od 1989 roku, w których bada się stężenie pyłków na 1 m3 na dobę. Mając na uwadze te informacje na pewno łatwiej będzie przygotować się do okresu pylenia. Wiedząc kiedy atakuje uczulający nas alergen, możemy starać się ograniczyć z nim kontakt, a tym samym obniżyć częstotliwość występowania objawów alergicznych.

Tekst ma jedynie charakter informacyjny. Nie może być traktowany jako porada medyczna lub farmaceutyczna.

W celu dowiedzenia się o spodziewanym ryzyku związanym z używaniem wyrobu zgodnie z jego przewidzianym zastosowaniem– zapoznaj się z treścią ulotki.

 

powrót
x