W aptece z głową!

25.05.2017

girlOd kilku lat obserwuję w aptece wzrost świadomości pacjentów. Normą stało się już pytanie, czy proponowany preparat jest lekiem, czy suplementem diety. Mało tego, staje się dla nas ważne, aby wybrany dla naszych dzieci syrop nie zawierał zbędnych dodatków, takich jak alkohol, cukier, konserwanty, barwniki czy aromaty. I takie podejście jest dla mnie zrozumiałe i jak najbardziej słuszne! Sama z uwagą czytam składy nie tylko produktów spożywczych, ale także leków i preparatów, które podaję moim maluchom.

Na szczęście wielu producentów nadąża za trendami i w swoich laboratoriach szuka rozwiązań opartych o substancje pochodzenia naturalnego, a zarazem skutecznych.
I nic w tym dziwnego, dowiedziono bowiem, że działanie niektórych preparatów roślinnych pod względem skuteczności jest co najmniej równorzędne z działaniem substancji chemicznych.

Leczenie naturalnymi składnikami nazywane jest fitoterapią i znane jest od setek lat.
Kto z nas nie słyszał o stosowaniu podczas przeziębienia syropu z cebuli czy wyciągu z bluszczu, albo kto nie stosował pastylek z tymiankiem i podbiałem czy porostem islandzkim?

Jeśli zaś chodzi o dobrej jakości wyroby medyczne, zawierające w swoim składzie ziołowe składniki, , to często mogą być one podawane z powodzeniem nawet najmłodszym pacjentom (chociaż trzeba koniecznie to sprawdzić na ulotce).

Dużą część tych produktów stanowią preparaty polecane przy przeziębieniu, wtedy kiedy dziecku dokucza katar, kaszel czy ból gardła. Żaden z tych objawów nie powinien być przez nas ignorowany, u młodszych dzieci bowiem szybko może dojść do poważniejszych konsekwencji przeziębienia – nawet do zapalenia oskrzeli czy płuc.

Przeziębienie zazwyczaj rozpoczyna się katarem malucha i jeśli będziemy z nim intensywnie walczyć to jest szansa, że tylko na nim się zakończy. Priorytetem dla nas powinno być oczyszczanie nosa dziecka. Jednym ze sposobów jest aplikowanie dziecku kilka razy dziennie kropli zawierających sól morską. Na rynku aptecznym znajdziemy dwa rodzaje tych preparatów: roztwory izotoniczne, które służą nawet do codziennej pielęgnacji nosa, oraz roztwory hipertoniczne, które dodatkowo rozrzedzą gęstą wydzielinę. Po aplikacji roztworu soli morskiej wydzielinę należy wydmuchać (starszym dzieciom), a młodszym odciągnąć specjalnym aspiratorem.

Alternatywą dla nich mogą być np. preparaty z dodatkiem naturalnych olejków eterycznych, takich jak kamfora, mentol, olejek miętowy, tymiankowy i eukaliptusowy. Z uwagi na swój skład, takie krople można zazwyczaj podawać dzieciom od 8. roku życia. Krople na bazie wody morskiej hipertonicznej i np. z dodatkiem wspomnianych olejków eterycznych będą rozrzedzały wydzielinę nosa, co powinno ułatwić wydmuchanie nawet gęstej wydzieliny. Jeśli w kroplach znajdziemy dodatek dekspantenolu, śluzówka nosa będzie nawilżona, co także ułatwi jej regenerację po przebytej infekcji.

Niestety u najmłodszych często i szybko pojawia się kaszel. Początkowo suchy, zazwyczaj po kilku dniach zamieniający się w mokry. Półki apteczne są pełne syropów o działaniu wykrztuśnym i przeciwkaszlowym, tych syntetycznych i tych ziołowych. Który z nich wybrać?

Przy mocnym, uporczywym kaszlu podajmy dziecku, zwłaszcza przed snem, syrop, który pozwoli mu (i jego rodzicom też) przespać noc i zregenerować siły. W takich przypadkach polecane są preparaty zawierające substancje o działaniu przeciwkaszlowym.

Ciekawą alternatywą mogą być syropy zawierające składniki ziołowe. Porost islandzki, prawoślaz, babka lancetowata – składniki te powlekają błonę śluzową gardła, odpowiednio ją nawilżają, hamując tym samym kaszel odruchowy, suchy.

Wybór syropów dla dzieci w aptece jest spory i można znaleźć wśród nich syropy o składzie, który umożliwia podawanie ich najmłodszym. Kluczowe jest sprawdzenie składu syropu – szukajmy tych bez zawartości cukru, alkoholu, barwników. Syropy zawierające porost islandzki okażą się odpowiednie dla dzieci po 1. roku życia i dzięki swojemu działaniu powlekającemu będą pomocne także przy bolesnym, zaczerwienionym gardle nawet dla maluchów, które nie potrafią ssać pastylek.

W ciągu dnia kaszlu nie powinno się hamować, a jest to zabronione kiedy kaszel zamienia się w wilgotny. Taka wydzielina powinna być odkasływana, aby nie zalegała w drogach oddechowym i nie tworzyły się ogniska zapalne. W tej kategorii także znajdziecie syropy o składzie chemicznym – zawierające ambroksol lub bromheksynę. Dla rodziców szukających naturalnych składników często zaleca się syropy zawierające np. wyciąg z bluszczu, który dzięki swojemu działaniu rozrzedza wydzielinę i ułatwia jej odkrztuszanie.

Istnieje kilka syropów różnych producentów, które zawierają wyciąg z bluszczu. Często można je podawać już niemowlętom, a do tego ich skuteczność i efekty wykrztuśne potwierdzają badania. Znajdziemy też takie, które nie zawierają dodatkowych składników – cukru, aromatów, konserwantów, barwników. Ciekawą postacią wyrobów są, poza syropami, krople doustne, które oprócz wysokiej jakości wyciągu z bluszczu zawierają dodatek olejków eterycznych – eukaliptusowego i miętowego. Krople takie zazwyczaj można podawać już dzieciom od 2. roku życia.
Dla starszej grupy dzieci (od 4. roku życia) i dorosłych, którym dokucza podrażnione gardło, w kategorii preparatów pochodzenia roślinnego można polecić np. pastylki zawierające wyciąg z porostu islandzkiego. Składniki porostu islandzkiego tworzą ochronny filtr na błonie śluzowej gardła, zapobiegając jej wysychaniu i przyspieszając regenerację uszkodzonych infekcją komórek.
Podsumowując miejsce naturalnych substancji, może znaleźć się obok metod medycyny tradycyjnej, stanowiąc do niej wstęp lub cenne uzupełnienie. Pamiętamy, że w przypadku pogorszenia stanu zdrowia, szczególnie najmłodszych pacjentów, nie zwlekajmy z wizytą lekarską, u maluchów bowiem sytuacja zdrowotna zmienia się bardzo szybko. Wszelkie wątpliwości należy zawsze konsultować z lekarzem lub farmaceutą.

Jagna Sleiman (http://blogujeosobie.blogspot.com/)

powrót
x